Jak testujemy urządzenia

Test w naszym wydaniu to nie opis z katalogu. Poniżej zasady, których się trzymamy, żeby czytelnik wiedział, ile nasza opinia jest warta i na czym stoi.

Skąd mamy urządzenie

Zawsze piszemy, czy sprzęt był kupiony, wypożyczony od producenta na czas testu, czy udostępniony wyłącznie na pokaz. To ma znaczenie, bo urządzenie przywiezione przez przedstawiciela na dwie godziny pokazuje się z innej strony niż to, które stoi w gabinecie przez miesiąc.

Jeśli producent pokrył koszty czegokolwiek związanego z testem, piszemy o tym w tekście, a nie w przypisie na dole.

Ile trwał test

Podajemy liczbę wykonanych zabiegów i okres pracy z urządzeniem. Jednorazowa prezentacja na targach to dla nas pokaz, nie test, i tak ją nazywamy w tytule.

Za minimum do nazwania czegoś testem uznajemy serię zabiegów na kilku osobach, rozłożoną w czasie na tyle, żeby dało się zobaczyć efekt, a nie tylko reakcję skóry po pięciu minutach.

Co mierzymy

Tam, gdzie się da, pokazujemy pomiar przed i po, wykonany na sprzęcie diagnostycznym. Zdjęcie w innym świetle, pod innym kątem i po innym makijażu nie jest dowodem i nie traktujemy go jako dowodu.

Przy urządzeniach, których efektu nie da się sensownie zmierzyć, mówimy to wprost i opisujemy wrażenia jako wrażenia.

Co jeszcze sprawdzamy poza efektem

Sam efekt zabiegowy to nie wszystko, co decyduje o tym, czy urządzenie sprawdzi się w gabinecie. Przy każdym teście patrzymy również na:

  • czas jednego zabiegu i to, ile z niego zajmuje przygotowanie
  • koszt materiałów zużywalnych w przeliczeniu na zabieg
  • wygodę obsługi, w tym to, czy da się pracować jedną ręką
  • głośność, bo w małym gabinecie to realny problem
  • serwis i dostępność części, o ile da się to sprawdzić
  • jakość instrukcji i szkolenia dostarczonego przez dystrybutora

Czego nie wiemy

Jeśli czegoś nie sprawdziliśmy, piszemy, że nie sprawdziliśmy. Nie mamy warunków, żeby badać trwałość urządzenia przez pięć lat ani żeby prowadzić badania kliniczne. To uczciwsze niż domysł podany jako wniosek.

Czego nie robimy

  • Nie publikujemy tekstów, w których producent ma prawo zatwierdzić treść przed wydaniem.
  • Nie sprzedajemy miejsc w rankingach ani wpływu na wynik testu.
  • Nie usuwamy krytycznych fragmentów na prośbę producenta po publikacji, chyba że są nieprawdziwe.
  • Nie porównujemy urządzeń, których nie widzieliśmy na oczy.

Kiedy się mylimy

Poprawiamy błędy i zaznaczamy w tekście, co i kiedy zostało zmienione. Jeśli widzisz w naszym materiale pomyłkę albo masz doświadczenie, które przeczy naszym wnioskom, napisz na hello@polskiblogkosmetyczny.pl. Doświadczenie z gabinetu jest dla nas argumentem.