Zimna plazma i plazma termiczna to dwie różne rzeczy, które łączy jedynie nazwa. Plazma termiczna pracuje przez kontrolowane uszkodzenie tkanki. Zimna plazma nie uszkadza jej wcale. Warto to rozdzielić, zanim zaczniemy rozmawiać o efektach.
Urządzenie jest u nas na teście. Ten wpis opisuje, czym jest ta technologia i co sprawdzamy. Wnioski z pomiarami i kosztem zabiegowym opublikujemy po zakończeniu testu.
Czym jest CoolJet
CoolJet™ to brytyjska marka rozwijana przez Louise Walsh. Urządzenie wykorzystuje zimną plazmę nietermiczną, czyli strumień zjonizowanego gazu, i łączy ją z autorską technologią DeepPulse™. Producent opisuje efekt hasłem „mikronakłuwanie bez igieł” i deklaruje powstawanie czasowych mikrokanalików w skórze bez naruszenia jej ciągłości.
Co robi zimna plazma
Zimna plazma należy do lepiej przebadanych metod w kosmetologii. W literaturze opisuje się jej działanie przeciwbakteryjne, wsparcie naturalnych procesów naprawczych oraz stymulację produkcji kolagenu. W odróżnieniu od plazmy termicznej nie narusza tkanek, dlatego stosuje się ją w procedurach nieinwazyjnych.
W praktyce gabinetowej trafia najczęściej do pracy ze skórą trądzikową, wrażliwą i reaktywną, czyli tam, gdzie metody mechaniczne są przeciwwskazane. Producent podaje zastosowanie w terapiach przeciwtrądzikowych również u młodzieży od 12. roku życia.
Co sprawdzamy
- Ile trwa jeden zabieg razem z przygotowaniem stanowiska.
- Jak zachowuje się skóra bezpośrednio po zabiegu i dobę później.
- Czy zwiększone przenikanie preparatu podanego po plazmie da się zmierzyć.
- Koszt materiałów zużywalnych w przeliczeniu na zabieg.
- Kto zgodnie z obecnym stanem przepisów może ten zabieg wykonywać.
Ostatni punkt wraca w każdej rozmowie o plazmie i poświęcimy mu osobną część testu. Hasło o mikronakłuwaniu bez igieł traktujemy jako deklarację producenta do zweryfikowania. [do potwierdzenia]


Dodaj komentarz